Nikt z gorzowskich kibiców nie spodziewał się tak trudnego meczu. Gorzowianki przyzwyczaiły wszystkich, że wygrywają spotkanie za spotkaniem, z każdym, nawet z pozoru trudnym przeciwnikiem. W Lesznie było zupełnie inaczej. D ostatnich sekund trwał horror. Podopieczne trenera Krysiewicza robiły wszystko, aby pokonać akademiczki z Gorzowa. I tym razem z potyczki zwycięsko wyszły gorzowianki, wygrywając mecz 62:57